Jak zadbać o siebie w czasach kryzysu

Kryzys jest czasem wzmożonego napięcia, stresu i niepewności. Można powiedzieć, że to stan wyjątkowy, który rządzi się swoimi prawami. Fala trudnych emocji, która bardzo mocno wzbiera może powodować w nas poczucie "szaleństwa". Poczucie, że dzieje się coś czego nie sposób ogarnąć rozumem...

Co zatem możemy zrobić żeby pomóc sobie przetrwać ten trudny czas?


1. Fakt czy fakt prasowy?

Codziennie docierają do nas setki a może nawet tysiące różnych treści związanych z wojną na Ukrainie. Większość z nich jest bardzo mocno zabarwiona emocjonalnie - "dramat", "tragedia", "katastrofa"... Zapewne takie określenia są adekwatne do tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, nie mniej jednak ciągłe "karmienie się" takimi treściami będzie powodować wysoki poziom lęku i napięcia. Wydaje się, że jest to główny cel takich "newsów" - zastraszanie, wprowadzenie nas w błąd i antagonizowanie. Z drugiej strony zupełny brak informacji może wcale nie być lepszym rozwiązaniem...

Żeby dotrzeć do wiedzy eksperckiej trzeba poszukać głębiej, to bowiem co dociera do nas w "mainstreamie" to często uproszczenia i półprawdy... Warto jednak zadać sobie trochę trudu, wybierać sprawdzone, wiarygodne i rzetelne źródła informacji. Selekcja i świadomy wybór treści jest bowiem pierwszym krokiem do odzyskania naszego dobrostanu psychicznego.


2. Działanie to grunt, a grunt to fundament

Kryzys powoduje, że usuwa nam się grunt pod nogami, a co za tym idzie, zachwianie lub utrata poczucia bezpieczeństwa. Może temu towarzyszyć obezwładniające wręcz poczucie bezradności i niemocy. Bezradność i niemoc to trudni przeciwnicy, pozbawiają nas bowiem czegoś co wydaje się kluczowe - poczucie sprawstwa!

Odzyskanie poczucia sprawstwa jest jednak możliwe. Jednym ze sposobów jest urealnienie sytuacji - odpowiedź na dwa pytania: "na co nie mam wpływu?", a "na co mam wpływ?" w sytuacji, w której się aktualnie znalazłam(-em). Kiedy już to zrobimy możemy zaangażować się w działania, które są w naszym zasięgu. Działanie pozwala nam odzyskać grunt a grunt to fundament, na którym możemy odbudować to, co utracone.


3. Przyjemność trzeba do swojego życia zaprosić...

Problemy w życiu pojawiają się same, przyjemność trzeba do swojego życia zaprosić. Gdy przechodzimy przez trudne doświadczenia, niekiedy nie uświadamiamy sobie, że wciąż istnieją rzeczy, które możemy zrobić, by uczynić nasze życie chociaż trochę przyjemniejszym i

pełniejszym. Żeby zdać sobie z tego sprawę potrzebujemy po raz kolejny "przyglądnąć się" naszej aktualnej sytuacji, tym razem pod kątem możliwości, jakie nam zostały, a następnie wykorzystać tą wiedzę w działaniu.


4. Zdrowiejemy społecznie

Cierpienie wywołane kryzysem jest doświadczeniem bardzo osobistym, niedającym się zmierzyć ani porównać. Każdy z nas przeżywa je na swój własny, niepowtarzalny sposób. Wydaje się jednak, że o ile cierpienie jest jednostkowe o tyle zdrowienie jest społeczne - wspólne, ponadjednostkowe, zbiorowe... Wszystkie te synonimy oznaczają i podkreślają obecność w procesie wychodzenia z cierpienia innych ludzi. Tak, żeby zdrowieć i zachować zdrowie psychiczne potrzebujemy drugiego człowieka...

Bycie życzliwym dla innych i otaczanie się życzliwymi ludźmi to "kropka na i" naszego dobrostanu psychicznego.



Pokój o dobro!